Wiedziałam, że kocham go od wtedy kiedy trzymał mnie w ramionach na dworcu i wiedziałam, że już zawsze będę go kochać, choćby działo się wszystko. Nie miałam pojęcia ile zmieni się od tego czasu. Zakochałam się w nim 13.09.2013 r., a opowiadam wam tę historię 02.01.2019 r., tak wiele czasu minęło.
Moim postanowieniem po tym gdy Seba wypuścił mnie z ramion było jedno: nigdy nie dowie się, że go kocham. Przecież nie mogłam go stracić, a wiedziałam, że jeżeli wyznam mu swoje uczucia to wszystko zepsuje zawsze wszystko psułam.
Lucy nie było, wiedziałam, że pojawi się znowu dopiero na ferie zimowe, albo na wakacje. Utrzymywałyśmy kontakt cały czas, chociaż bywało różnie, Czasem wychodziło tak, że się do siebie nie odzywałyśmy, bo nie miałyśmy jak, a czasem spędzaliśmy godziny na telefonie dowiadując się co u nas się dzieje. Spotykałam się z Sebą i Patrykiem, jak kiedyś, przyjaźniliśmy się, ale nikt z moich przyjaciół nie wiedział co mam w środku.
W Sylwestra 2013 roku poznałam chłopaka, był całkiem w porządku, zapytał się czy się z nim umówię, a ja nie odmówiłam. Musiałam ułożyć sobie życie, tak aby nie było w nim Sebastiana. Chłopak nazywał się Dominik, po pierwszej randce były kolejne, umawialiśmy się, spędzaliśmy wspólnie czas, śmieliśmy się. Zostaliśmy parą, na jakieś trzy miesiące może na nieco dłużej bądź krócej. W głębi serca wiedziałam, że to nie może się udać, bo to nie był on. Pamiętam jak Sebastian na niego patrzył, nigdy nie polubił Dominika i zawsze dogryzał mi w każdy możliwy sposób na temat tego związku, a ja mu się nie dziwię przecież oboje się kochaliśmy, szkoda, że wiedziałam to tylko ja.
Wszystko było monotonne szkoła, spotykanie się na osiedlu, rozmowy na skypie, i ciągłe tracenie kontaktu, cały czas się od nich odsuwałam, nie mogłam przebywać z Sebą, nie potrafiłam go nie dotykać, nie przytulać, nie trzymać za rękę, nie przypatrywać się mu. Dni mijały szybko i zanim się obejrzałam był czerwiec 2014, dosłownie nic nie działo się wyjątkowego w tym czasie. Natomiast czerwiec wciąż pamiętam po tych wszystkich latach, jakby był wczoraj, wciąż pamiętam jak się wtedy czułam i te wspomnienie zawsze boli tak samo. Dlatego opowiem je dokładnie.
Siedziałam na drugim piętrze w ostatniej części budynku mojej szkoły, czekałam na język angielski ostatnią lekcję tego dnia, Sylwia moja znajomo z klasy wygłupiała się, zmieniała głos i cytowała postacie z bajek, śmieliśmy się wszyscy kiedy mój telefon zawibrował:
-"Wiesz czego się dowiedziałam?" - od Oli, bliskiej znajomej
-"Czego?" -odpowiedziałam bez znaczenia
-"Seba się wczoraj całował" - czytałam wiadomość w kółko od początku i od początku, to niemożliwe.
-"Jaki Seba i z kim?" - odpowiedziałam, naprawdę mając nadzieję, że nie zobaczę na ekranie tego co myślę
-"No Twój, brat Lucy, nie zgadniesz" - nie chciałam zgadywać, serce waliło mi jak oszalałe, patrzyłam na te wiadomości i odczytywałam je jeszcze raz, łzy napłynęły mi do oczu i chciałam umrzeć.
-"Nie wiem kurwa mów" - chciałam być obojętna, ale nie wychodziło mi to.
-"Z Elizą" - no oczywiście, z największym szmulem w mojej starej szkole, z moim największym wrogiem, nienawidzę jej. Nie odpisałam Oli więcej, myślałam tylko o nim. Kiedy wracałam ze szkoły spotkałam Sebę pod blokiem i chciałam go spoliczkować, uniknął ciosu, ale powtórzyłam go i tym razem trafiłam, patrzyłam na niego i wybuchłam płaczem.
-Jak mogłeś mi to zrobić? - krzyknęłam mu w twarz
-Ale co? - zapytał zdezorientowany
-Z Elizą , naprawdę? - spojrzał na mnie badawczym wzrokiem, ale nic nie powiedział, a ja odeszłam. Zachowałam się jakby był mój, a on nawet nie wiedział jaki zadał mi cios.
Seba, zaczął od tamtego dnia być z tą dziewczyną, a ja przestałam się zupełnie z nim widywać. Lucy w tym czasie rozstała się z Patrykiem, stwierdzili, że żadne z nich nie potrafi być dłużej w związku na odległość, a Lucy wróci do Polski na stałe później niż zamierzała. Znów wakacje spędziłyśmy razem, ona tęskniąca za Patrykiem, a ja za Sebą, moja siostra już wiedziała jak bardzo go kocham. Pocieszałyśmy się wzajemnie. Kilka razy prosiłam Sebastiana żeby przejrzał na oczy, tłumaczyłam, że go zdradzi, że ją obchodzą tylko jego pieniądze, ale nie słuchał, nigdy.
Pewnego dnia spiłam się i poszłam do niego, zapukałam do jego drzwi i powiedziałam mu coś o czym tak długo myślałam:
-Kocham Cię Seba - płakałam, objął mnie i nie puszczał, usłyszałam, że też płacze. Puściłam go i powiedziałam, że powinnam iść, zbiegłam na dół po schodach, a on poszedł za mną. Jego dziewczyna także zbiegła po schodach i odeszła przed siebie. Seba stał przede mną i nie puszczał mojej ręki.
-Powinieneś za nią pójść - powiedziałam za nim zdążyłam ugryźć się w język, a on spojrzał na mnie smutnymi oczami, odwrócił się i poszedł, chciał zostać ze mną, ale zrobił to co powinien, zawsze robił to co powinien, zamiast tego co podpowiadało mu serce. Odszedł, zostawił mnie ze łzami w oczach. Wiele dni później dowiedziałam się, że niczego bardziej nie pragnął niż odpowiedzenia, że on także mnie kochał.
We wrześniu moje słowa okazały się prawdą, Eliza go zdradziła. Od tego września całował mnie kilka razy, ale nie chciał mnie. Do końca października.
Seba się spił, trzymał mnie na kolanach, a ktoś mu mówił, że jest pizdą, bo już dawno powinien mnie zaliczyć, uraziło mnie to przecież byłam dziewicą. Sebastian wziął to do siebie i tej nocy postanowił mnie przelecieć. Seks miał być dla mnie czym ważnym, z najważniejszą osobą w moim życiu.
-Seba jesteś pijany - powiedziałam kiedy kleił się do mnie
-Oddaj mi się - powiedział bełkocząc
-Oddam Ci się, gdy będziesz trzeźwy - spojrzał na mnie uważnie, a ja dodałam - Chcę żebyś to pamiętał - wiedziałam, że mówię to szczerze, dziewictwo chciałam oddać mu, nikomu innemu.
Nie odzywał się, po kilku dniach napisał tylko:
-Obiecałaś mi coś - a ja kochałam go wtedy tak bardzo, miałam nadzieję, że po seksie będzie mnie chciał. Poszłam do niego tego dnia, długo leżeliśmy, leniwie się całowaliśmy, oboje nie wiedzieliśmy się jak go tego zabrać, aż zapytałam:
-To chcesz tego czy nie? -bałam się
-Tak, a Ty? - skinęłam głową, a on rozebrał mnie powoli, nałożył prezerwatywę i powiedział - będę uważał - wchodził we mnie powoli, a to tak bolało, nie sprawiało mi żadnej przyjemności.
-Powiedz kiedy będzie bolało - bolało, ale nie na tyle żeby przerwać - Na pewnie tego chcesz? Wszystko jest w porządku? Boli Cię? Mam przestać? - zadawał tyle pytań, troszczył się o mnie. Nie przerwaliśmy, straciłam z nim dziewictwo tej nocy, a on przez kolejny tydzień stwarzał pozory, aż powiedział, że możemy się tylko przyjaźnić, bo nic z tego nie będzie.
Płakałam każdej nocy i cięłam się każdej nocy, bolało jak nigdy nic, wykorzystał mnie. Nie odzywaliśmy się do siebie więcej. Aż do kwietnia 2015 roku, gdy policja zabrała Patryka, oboje dalej się z nim przyjaźniliśmy więc ta sytuacja sprawiła, że rozmawialiśmy. W maju tego samego roku poznałam chłopaka, o którego Seba był bardzo zazdrosny i gdy się napił, napisał mi:
-"Myślisz, że Cie nie kochałem przez ten cały czas?"
-"Już za późno" - otrzymał w odpowiedzi, ale nie było za późno, nigdy nie przestałam go kochać. Przez miesiąc pisaliśmy do siebie, spotykaliśmy się i całowaliśmy ukradkiem. Aż 22.06.2015 roku napisał mi:
-"Czyli w nic się nie wiążesz?"
-"Tego nie powiedziałam"
-"To chcesz być moja?"
-"Chcę" - i tak zostaliśmy parą, szkoda tylko, że w sierpniu musiał wyjechać na minimum rok do Anglii. I tak byliśmy w najlepszym związku na odległość na świecie, przyjeżdżał raz w miesiącu lub co dwa. Byliśmy szczęśliwi, bardzo. Wrócił do mnie w sierpniu 2016 roku, dokładnie rok później, zamieszkaliśmy razem i byliśmy szczęśliwi tak długo, aż się od siebie nie oddaliliśmy.
Mijaliśmy się, ja byłam w domu on w pracy, on był w domu ja w pracy bądź w szkole. On wychodził z domu do kolegów, a ja zostawałam w nim ucząc się i w pewnym momencie już nie byliśmy razem, byliśmy ze sobą bo byliśmy, ale czy to wystarczało? Przez pewien czas tak, aż nie poznałam bliżej Kuby, który spędzał ze mną każda wolną moją chwilę, który towarzyszył mi zawsze, kiedy Seba mnie zostawiał samą.
Mimo wszystko zawsze zasypiałam w ramionach Sebastiana, zawsze patrzyłam jak zasypia, do tej pory pamiętam jak wygląda gdy śpi, ale popełniliśmy błąd tak szybko zamieszkując ze sobą, tkwilibyśmy ze sobą dalej, gdyby nie ta noc, kiedy Seba mnie uderzył. Pokłóciliśmy się tak naprawdę o nic, dokładnie tego teraz nie przywołam, było to tak błahe, ale uderzył mnie i to zmieniło wszystko. Po dwóch latach związku z Sebą nie potrafiłam mu tego wybaczyć, a Kuba mnie pocieszał. Dlatego stało się tak jakby się stało w wielu przypadkach rozstaliśmy się, straciłam przyjaciela przez związek tak ja wspomniałam w roku 2013, że będzie i było. Związałam się z Kubą, wyprowadziłam się od Seby. Później jeszcze ze sobą pisaliśmy:
A: Tęsknie za Tobą
S: Ja za Tobą też
A: Wiesz, że zawsze będę Cię kochać?
S: Nieprawda
A: Prawda, może kiedyś jeszcze będziemy razem
S: Albo z kimś innym
A: Wiele udało nam się pokonać, nawet jeżeli z kimś będziesz, a będzie warto to będę o Ciebie walczyć
S: O tako?
A: Jeżeli będziesz miał dziewczynę, a dasz mi sygnał, po tym gdy i w moim życiu coś się zmieni, zrobię wszystko żeby Cię odzyskać
S: Obiecujesz?
A: Obiecuje.
To była nasza jedna z ostatnich szczerych wiadomości. Związek rozpadł się we wrześniu 2017 roku. Seba w czerwcu, zaraz po swoich urodzinach, przyszedł do mnie i powiedział, że dalej mnie kocha, mimo, że miał dziewczynę. Nie chciał ode mnie związku, niczego nie oczekiwał, nie chciał zrywać ze swoją dziewczyną chciał żebym wiedziała.
Jest 02.01.2019 roku, a ja chcę wyrzucić z siebie te historię. Oboje jesteśmy w związkach, a ja wciąż pamiętam dzień, w którym zakochałam się w Sebie i mimo, że jestem zakochana Kubie i szczęśliwa to wiem, że nie kłamałam mówiąc, że zakochałam się nieodwołalnie i nieodwracalnie w Sebastianie. Zawsze będę kochać na swój sposób. Już dawno straciłam swoich przyjaciół i Lucy i Patryka, którzy od 7 lat dalej walczą i mimo, że nigdy nie są oficjalnie w związku to wiem, że w końcu będą ze sobą. Jednym z tego do czego chciałabym wrócić to odzyskać Lucy, bardzo za nią tęsknie, za nimi wszystkimi, ale za nią najbardziej.
To chciałam opowiedzieć na tym blogu. Mimo, że mi się nie udało to wrzucam tu teraz streszczenie tego wszystkiego, aby pozbyć się tego co mam w środku.